Równowaga Życia

Istnieją cztery podstawowe miejsca skupienia świadomości, które są dla nas naturalne. Jednak czasami dajemy się uwięzić na długie lata w pierwszych trzech. Dlatego każdy z nas powinien umieć odnaleźć siebie w nich, żeby rozpoznać gdzie znajduje się jego świadomość.

Sens naszego życia to nie jest coś sztywnego, on zmienia się każdego dnia. To nie jest określona kreska, którą muszę osiągnąć, to są setki kresek, które osiągamy i każda kolejna otwiera następną. To znaczy, że jeśli osiągamy jeden cel, to wtedy powstaje następny. Nie ma jednego celu życia. Tak jak powiedziałem wcześniej, głównym celem jest dotrzeć do Boga. Aby to zrobić musimy pokonać tysiące, tysiące poprzednich celów, które są obowiązkowe na naszej drodze. Każdy z nich jest ważny.

Kiedy widzimy szczęśliwych i zrealizowanych ludzi, myślimy często: „też tak chcę, też mogę to zrobić, też mogę taki być.” I to prawda, tylko że w takich momentach często wpadamy w pułapkę naśladowania. Naśladujemy nasz wzorzec, a nie osiągamy tych samych efektów.

Ucieka kiedy nie może nas znieść. Ma nas głęboko dosyć – naszego bólu, naszego krzyku, gniewu, naszych frustracji, niemocy, lęków, urojeń itp.. Dusza nie wytrzymuje nadmiaru cierpienia, które stwarzamy dla siebie w życiu.

W większości, gdy pytam o cel życia, ludzie zaczynają mówić o rodzinie, pracy zawodowej, związkach, o wychowaniu dzieci i itd., czyli mają wiele celów. Ale nie są one prawdziwe. Jest jeden zapomniany cel życia, a z niego wyrastają wszystkie pozostałe. Tym zapomnianym celem jest odnalezienie bliskiego połączenia z Duszom w naszym życiu. Gdy go odnajdujemy, to wszystkie inne cele układają się pomyślnie.

Aby Dusza stała się naszym głównym przewodnikiem, musimy odrzucić zewnętrzne prowadzenie, nauczycieli duchowych, księgi i nauki, które prowadziły nas w przeciwną stronę – na zewnątrz. One mówiły o naszej niedoskonałości i potrzebie zmiany. Dusza zawsze mówi: „Jesteś doskonały od początku do końca, odnajdź to w sobie, naucz się z tym żyć każdego dnia.” Dusza chce być naszym jedynym przewodnikiem przez życie, nie potrzebujemy nikogo więcej.

Żyjemy w nieświadomości posiadania Duszy. Wcześnie w dzieciństwie straciliśmy z nią kontakt pod wpływem wzorców narzuconych nam przez autorytety: rodzinę, szkołę, kolegów, literaturę, filmy, nauki duchowych nauczycieli. Ciągle szukamy zewnętrznych wzorców, które pomogą nam stać się atrakcyjnymi, budzić podziw w oczach innych ludzi.